Załoga Platinum Subaru Rally Team wiceliderem po I etapie Rajdu Karkonoskiego

Zakończył się pierwszy etap Rajdu Karkonoskiego, kolejnej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Po sześciu odcinkach specjalnych Wojciech Chuchała i Kamil Heller zajmują doskonałe, drugie miejsce w klasyfikacji generalnej imprezy. Druga załoga Platinum Subaru Rally Team – Michał i Grzegorz Bębenkowie, po kłopotach technicznych uplasowała się na dziesiątej pozycji. 

IMG_0938

Rajd Karkonoski słynie z technicznych i wymagających oesów, które dziś były wyjątkowo szybkie, bo przejeżdżane w suchych warunkach. Doskonałe tempo od samego początku rajdu trzymała załoga Platinum Subaru Rally Team: Wojciech Chuchała z Kamilem Hellerem. Zawodnicy uplasowali się na drugim miejscu na pięciu z sześciu sobotnich odcinków specjalnych, umacniając się tym samym na pozycji wiceliderów.

Wojciech Chuchała: Reasumując, dzisiejszy dzień był dla nas naprawdę dobry. Lataliśmy wysoko, staraliśmy się jechać jak najszybciej i poślizgaliśmy się trochę na miejskim odcinku. Dziś siłą rzeczy było też trochę testowo, bo szukaliśmy optymalnych ustawień zawieszenia. Każda zmiana kosztowała nieco pewności, a więc też kilka cennych sekund. Mimo to staraliśmy się jechać tyle, ile fabryka dała. Jednocześnie trzeba było bardzo uważać na tych wspaniałych, ale bardzo trudnych trasach. My ustrzegliśmy się większych błędów, a dodatkowo na hopie w Karpaczu mogliśmy się poczuć jak załoga myśliwca. Jesteśmy pozytywnie nastawieni przed niedzielnym etapem, który postaramy się przejechać jeszcze szybszym tempem. Do zobaczenia jutro!

Kamil Heller: Za nami trudny, ale udany dzień. Uniknęliśmy większych przygód, choć w wielu miejscach nie było łatwo zostać na drodze. Zebraliśmy też kolejną porcję wiedzy odnośnie ustawień samochodu. Przez cały dzień staraliśmy się jechać coraz szybciej, ale mamy nadzieję, że jutro uda się jeszcze bardziej podkręcić tempo. Trochę żałujemy odwołanego Karpacza, który stanowił spore wyzwanie. Dobrze jechało nam się za to na miejskim oesie Zabobrze, szczególnie podczas jego drugiego przejazdu.

IMG_1033

Na czwartym kilometrze pierwszego oesu w rajdówce Michała i Grzegorza Bębenków ukręciła się tylnia półoś. Załoga podróżowała z awarią przez kolejne dwa oesy. Po południu nie było zbyt wielu okazji do odrobienia strat, gdyż organizator Rajdu Karkonoskiego odwołał przejazd najdłuższego, 23-kilometrowego odcinka specjalnego Karpacz.

Michał Bębenek: Dzisiaj nie pościgaliśmy się za dużo. Pierwsza pętla nie była dla nas najlepsza – już na początku rajdu straciliśmy tylną półoś, musieliśmy jechać ostrożnie przez pierwsze trzy oesy. Później zdążyliśmy przejechać tylko jeden oes, a najdłuższy odcinek dzisiejszego rajdu został odwołany – wielka szkoda, na pewno mielibyśmy szansę nadrobić dużo więcej cennych sekund. Zostały nam więc dwa krótkie, miejskie odcinki, które nie oddają tego, co dzieje się w górach. Prawdopodobnie pochodną awarii półosi był też drobny problem z napędem. Nie do końca auto napędzało się tak jak powinno. Prawdopodobnie jest to efektem tego, że przez ponad 50 kilometrów samochód mocno nadwyrężał centralny dyfer. Jutro możemy się spodziewać niemal wszystkiego – wszystkie oesy są trudniejsze. Mamy jeden, dość ciekawy odcinek, mamy dużo wąskich, nierównych partii, więc na trasie może być więcej atrakcji niż dzisiaj.

Grzegorz Bębenek:  Bardzo podobają nam się dzisiejsze odcinki, świetnie się po nich zasuwa, bardzo lubię się ścigać w Rajdzie Karkonoskim. Dzisiejszy dzień rajdowy nie jest niestety dla nas byt szczęśliwy. Półoś ukręcona na pierwszym oesie spowodowała znaczne zwolnienie tempa, przez nią też wymienialiśmy na zakończenie dnia skrzynię  biegów – prawie 50 kilometrów jazdy na trzech półosach zrobiło niestety spustoszenie mechaniczne w samochodzie. Przejechaliśmy dziś szybko jeden odcinek, nie mieliśmy gdzie odrabiać strat, ponieważ najdłuższy, ponad dwudziestokilometrowy oes Karpacz został odwołany. Zdecydowanie jutrzejsze odcinki są węższe, bardziej zabrudzone, kręte. Charakteryzują je także mniej trzymające asfalty, więcej oporów, ostrych cięć, dlatego jutro szykuje się zupełnie inny rajd. Mamy też zupełnie nowy oes Gajówka, który odkąd pamiętam nigdy nie był jechany, myślę, że na tym odcinku wiele się może wydarzyć. Również Lubomierz będzie ciekawym oesem. Szklarska Poręba także jest bardzo zróżnicowana – jest to oes w mieście z mostkami, kostką, dlatego myślę, że będzie ciekawie.

Platinum Subaru Rally Team to zespół rajdowy, który powstał w 2013 roku. Jego barwy reprezentują Michał i Grzegorz Bębenkowie – obecni Wicemistrzowie Polski z 15-letnim stażem w RSMP oraz Wojciech Chuchała i Kamil Heller – młodzi zawodnicy, którzy mają już na koncie tytuł Mistrzów Polski w grupie N. Platinum Subaru Rally Team rywalizuje w pełnym cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2013. Obie załogi startują w Subaru Imprezach R4.