Platinum Subaru Rally Team po pierwszym etapie Rajdu Wisły

Druga sobotnia pętla 59. Rajdu Wisły stała pod znakiem zmiany pogody, a wychodzące zza chmur słońce poprawiło nie tylko samopoczucie zawodników, ale także warunki na odcinkach specjalnych. Michał i Grzegorz Bębenkowie po przejechaniu siedmiu odcinków specjalnych uplasowali się na szóstej pozycji w klasyfikacji generalnej drugiej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. 

Mniej szczęścia miała druga załoga Platinum Subaru Rally Team – Wojciech Chuchała i Kamil Heller, którzy po bardzo udanym początku dnia liczyli na utrzymanie szybkiego tempa. Niestety uszkodzone na cięciu podczas trzeciego przejazdu OS-u Cisownica zawieszenie zmusiło reprezentantów Platinum Subaru Rally Team do rezygnacji z walki o sekundy podczas sobotniego etapu.

Michał Bębenek: Drugą sobotnią pętlę Rajdu Wisły zdecydowanie zaliczamy na plus. Podczas serwisu zmieniliśmy wiele ustawień w aucie, łącznie z programem dyfrów.  Sporo zaryzykowaliśmy i potraktowaliśmy drugie przejazdy OS-ów bardziej testowo, ale nie żałuję, bo jest zdecydowanie lepiej. To dobra prognoza na jutrzejszy dzień. Czuję, że naszym Subaru możemy ugrać znacznie więcej. Dzisiejsze odcinki nie były łatwe. Pierwszy z nich Cisownicę, określiłbym jako bardzo trudny. Potem dwa bardziej równe, na otwartym terenie, więc nieco łatwiejsze. Jutro jest więcej wąskich fragmentów po lesie, zdecydowanie bardziej niebezpiecznych. Tam naprawdę można złapać gumę lub zostać na dłużej.

Grzegorz Bębenek: Drugą pętlę jechało nam się zdecydowanie lepiej, bardziej komfortowo. Jesteśmy bardzo zadowoleni z ustawień auta, zwłaszcza z dwóch ostatnich odcinków. Samochód prowadzi się coraz lepiej, musimy dokonać jeszcze kilku korekt, ale jest to światełko w tunelu, że tym autem możemy jechać szybko. Dziś był bardzo fajnie: kręte, wybijające oesy, była również mała ruletka oponowa. Jutro mamy więcej jazdy po górskich, wąskich dróżkach, będą też tzw. spadania. Jest to troszeczkę coś innego od dzisiejszych odcinków. Spodziewam się, że sporo ciekawych rzeczy może się dziać na oesie Ochaby, który jest długi, płaski, wąski z ciekawymi partiami między domami.

Wojtek Chuchała: Staraliśmy się poprawić na drugiej pętli, ale mały błąd sprawił, że musieliśmy zrezygnować z dalszej jazdy. Dzisiaj chciałem chyba być szybszy od samego siebie, co niestety zaowocowało kilkoma przygodami, z których ostatnia kosztowała nas drugie miejsce w dniu. Dziękujemy całemu Zespołowi i naszym mechanikom, którym przysporzyliśmy dodatkowej pracy.

Kamil Heller: Dzisiejszy dzień zaczął się dla nas bardzo dobrze, choć pod koniec pierwszej pętli warunki zmieniły się na mocno deszczowe. Mimo kilku niewielkich przygód notowaliśmy dobre czasy, na czele ze zwycięstwem na odcinku Bzie. Niestety mały błąd na trzecim przejeździe oesu Cisownica oznaczał dla nas koniec walki na dziś. Mimo to jesteśmy pozytywnie nastawieni przed niedzielnym etapem. Do zobaczenia jutro!

Więcej na temat imprezy: www.rajd-wisly.pl

 

IMG_0067 copy

 

 

IMG_9858 kopia