Michał Bębenek zamierza wywieźć z Rzeszowa jak najwięcej punktów

Zakończył się pierwszy dzień 20. Rajdu Rzeszowskiego. Załoga Platinum Rally Team: Michał Bębenek i Maciej Wilk rozpoczęła od czwartego czasu na pierwszym odcinku specjalnym. Na kolejnym OS-ie Lubenia zawodnicy wywalczyli trzecie miejsce! Niestety ponad półtoraminutowy pobyt w rowie na drugim przejeździe odcinka Blizianka spowodował spadek na dziesiątą pozycję w klasyfikacji generalnej. Na ponownie przejeżdżanej Lubeni załoga Bębenek/Wilk zameldowała się na czwartym miejscu. Po ostatnim piątkowym OS-ie rozgrywanym w centrum Rzeszowa obok centrum handlowego Nowy Świat Platinum Rally Team zajmuje ósmą pozycję w klasyfikacji generalnej.

Michał Bębenek: To był udany dzień. Naprawdę nie mamy na co narzekać. Jedziemy z Maćkiem pierwszy raz samochodem w pełnej specyfikacji grupy R. O ile poprzednie ewolucje były mi dobrze znane, to ta jest sporą nowością, która daje dużo możliwości. Trzeba je wykorzystać i myślę, że jutro jesteśmy w stanie to zrobić. Szkoda oczywiście, że przytrafił się taki drobny, niepotrzebny błąd, ale jest to element rajdu. To był bardzo wolny zakręt na trzecim odcinku specjalnym. Nawrót do tyłu na ciasnej partii, bardzo dużo piachu naniesionego po pierwszym przejeździe. Popierając się hamulcem ręcznym odjechaliśmy szerzej niż powinniśmy tam gdzie było miękkie pobocze. Wyjazd poza trasę nie pozostawił co prawda śladu na samochodzie, ale ślad czasowy już tak. Dzisiaj nie mieliśmy możliwości odrobienia tej straty. Jutro zamierzamy piąć się w generalne jak najwyżej i walczyć o jak największą ilość punktów dnia. Nie składamy broni o chcemy jak najwięcej tych punktów wywieść z Rzeszowa. Współpraca z Maćkiem układa się bardzo dobrze. Bardzo szybko złapał zarówno czego potrzebuję jak i tempo którym się przemieszczamy. Bez problemu się do niego dostosował.

Maciej Wilk: Jestem zadowolony z naszego występu podczas pierwszego dnia Rajdu Rzeszowskiego. Z wyniku nieco mniej, ponieważ gdyby nie półtoraminutowa wizyta w rowie na trzecim OS-e, ten mógłby być dużo lepszy. Niestety, ta wycieczka poza drogę pozbawiła nas tego, na co pracowaliśmy od rana. Świetna współpraca z Michałem już od pierwszych testów. Już drugi odcinek pozwolił na wypracowanie trzeciego wyniku w klasyfikacji generalnej. Pierwszy OS zakończyliśmy na czwartym miejscu. Jechaliśmy dziś szybko, sprawnie, bez nerwów. Jutro także pojedziemy swoje, parząc na dzisiejsze tempo, wiem, że jesteśmy w stanie pojechać szybko.

Fot. Robert Magiera i Marcin Kaliszka